|
|
||||||
|
Producent o konwerterzePolski oddział Microsoftu już przetłumaczył notatkę prasową [2] (http://www.microsoft.com/poland/centrumprasowe/prasa/06_07/05.mspx) ze swojej angielskiej strony, przygotowanego przez tamtejszy zespół PR (http://pl.wikipedia.org/wiki/Public_Relations). Notatka zaczyna się informacją: “Microsoft poinformował o rozpoczęciu prac nad projektem pod nazwą Open XML Translator.”
“Standard Open XML ma na celu umożliwienie zarówno klientom, jak i innym firmom z branży IT oraz instytucjom publicznym jednoczesnego korzystania z rozwiązań wspierających różne formaty plików.”
“(Standard OpenDocument a Microsoft OpenXML) Przewiduję, że Microsoft będzie kontynuował walkę narzędziami dezinformacji typu FUD (http://pl.wikipedia.org/wiki/FUD). Pokazuje to samo użycie słowa Open w nazwie implementacji swojego wewnętrznego formatu, lata po powstaniu komitetu d/s OpenDocument. Jest to doskonałym sposobem na skuteczne przekonywanie obecnych i przyszłych klientów, że MS OpenXML i OpenDocument to jedno (jest to absolutnie nieprawdziwe).”
“[..] wyjątkowym standardem pod względem zgodności z różnorodnymi rodzajami dokumentów”
Reakcje prasy i użytkowników oraz potencjalne problemyMnóstwo serwisów w Polsce i poza nią już wspomniało o newsie. Zrobił to także serwis 7thguard.net[3] (http://7thguard.net/news.php?id=5179). Będę cytował tego ostatniego, by dokonać drobnych korekt. “(7thguard.net) Na razie dostępna jest wersja beta programu, który umożliwia konwersję dokumentów Worda 2007 (*.docx). Projekt ma być gotowy pod koniec tego roku (zatem przed planowaną premierą pakietu MS Office 2007).”
“(7thguard.net) W planach jest jednak dodanie obsługi pozostałych typów dokumentów [..]”
“(7thguard.net) [..] oraz współpraca ze starszymi wersjami pakietu (nie wiadomo na razie którymi dokładniej).”
“(Microsoft Polska) W przypadku starszych wersji pakietu Office można skorzystać z narzędzia do translacji za pomocą bezpłatnego pakietu Compatibility Pack, który zapewnia również bezpłatne aktualizacje umożliwiające obsługę formatu Open XML.”
Pytanie: jak to będzie rzutować na ocenę samego formatu OpenDocument przez użytkowników? Jak mogę przewidywać złe intencje, zapyta potencjalny obrońca najlepiej się w końcu sprzedającego oprogramowania biurowego na świecie? Tu kłania się Internet Explorer (poważne niezgodności (http://osiolki.net/acid2/) ze standardami W3C (http://pl.wikipedia.org/wiki/W3C)) oraz zachowanie się Kerberosa (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kerberos_%28informatyka%29) w Windows (łamiące interoperacyjność ze światem zewnętrznym (http://www.usdoj.gov/atr/cases/ms_tuncom/major/mtc-00029523.htm)), by wspomnieć tylko te dwa problemy. Słuchamy swoich klientów.....mówi Microsoft. ...pod warunkiem, że kupią MS Office 2007 - dodaje już szeptem. Proszę zauważyć, że notatka prasowa Microsoft Polska ma tytuł Microsoft rozszerza interoperacyjność dla Office 2007 a nie Microsoft rozszerza interoperacyjnosc dla Office (polskie tłumaczenie jest, notabene, rzetelniejsze od oryginału, który jest po prostu zatytułowany Microsoft Expands Document Interoperability[4] (https://www.microsoft.com/presspass/press/2006/jul06/07-06OpenSourceProjectPR.mspx)). Skoro ma być łatwo dostępna działająca konwersja:
.. to stosując połączenie (A) + (B). można otrzymać dwuetapową konwersję do OpenDocument dla starszych pakietów. W czym problem? To proste: nie ma żadnych sygnałów, że (B) czyli Compatibility Pack będzie dostępny na licencji BSD. Jeśli to prawda, jest to kolejny kruczek. Dla potencjalnych programistów (w tym open source) jest dostępna tylko konwersja (A). Pytanie retoryczne: czy obecna akcja Microsoftu to bardziej zachęcanie do upgrade do MS Office 2007 i (perspektywicznie) do Windows Vista (http://pl.wikipedia.org/wiki/Microsoft_Windows_Vista) oraz promowanie narzędzi .NET (http://pl.wikipedia.org/wiki/.NET)? Czy dziękować za to co jest?Moża sądzić, iż sam fakt udostępnienia kodu źródłowego na licencji zgodnej z zasadami open source wzbudził zainteresowanie dlatego, że zrobił to Microsoft, dobrze znany przeciwnik przejrzystych reguł gry. W dzisiejszych czasach nie jest to nic nadzwyczajnego. Pakiety biurowe obsługujące OpenDocument takie jak OpenOffice.org i KOffice mają w pełni otwarty kod źródłowy. Co więcej, są one rozwijane na licencji LGPL (http://pl.wikipedia.org/wiki/LGPL), co w przeciwieństwie do projektów dostępnych na licencji BSD, minimalizuje ryzyko zamknięcia kodu źródłowego przez kogokolwiek. Inne pakiety, jak StarOffice firmy Sun Microsystems i IBM Workplace (Client) idą o krok dalej - są oparte o kod źródłowy OpenOffice.org, a więc bazowały na jawnych specyfikacjach także w czasach gdy nie istniał OpenDocument. W takim razie może powinniśmy być wdzięczni firmie Microsoft za podjęty wysiłek? Otóż byłoby tak w przypadku gdyby nie okazało się (http://blogs.zdnet.com/BTL/?p=3300), że:
Czy w takim razie rządy wymagające w swoich urzędach standaryzacji opartej na OpenDocument mogą decydować się na zakup MS Office, jeśli obsługa OpenDocument nie jest otoczona pomocą techniczną producenta tego pakietu biurowego? Liczę, że producent MS Office będzie wspierał projekt Open XML Translator tak, by wyszedł poza fazę prototypu. Dopiero to uczyni prawdziwymi nagłówki licznych serwisów internetowych wieszczące, że "Microsoft wspiera ODF". Co ciekawe, jeśli tak się nawet nie stanie, użytkownicy nie powinni ponieść dużej straty, gdyż inna wtyczka (plugin) do obsługi formatu OpenDocument była już na ukończeniu w maju 2006, jak donosi Steven J. Vaughan-Nichols w eWeek: “To, że Microsoft odmawia wsparcia dla formatu OpenDocument nie oznacza, że ktoś nie miałby napisać wtyczki pozwalającej użytkownikom MS Office odczywać i zapisywać dokumenty ODF. Coż, to się już stało. [5] (http://www.eweek.com/article2/0,1895,1957858,00.asp)”
“[..] Fundacja zakończyła testy wtyczki ODF dla wszystkich wersji MS Office, począwszy od MS Office 97.”
NazewnictwoŻeby nie być jednostronnym: uważam, że firma promująca MS OpenXML ma prawo do rzeczowej krytyki konkurencji. Kłopoty przynosi jedynie nazywanie MS OpenXML standardem, gdy mowa o OpenDocument. Ciekawostka: o OpenDocument Microsoft pisze (o ile wogóle) w skrócie: ODF, unikając słowa Open, zaś o MS Open XML jest pisze praktycznie zawsze używając słowa Open (bez skrótów w stylu OXML). Osobiście staram się stosować jednoznaczne nazwy: OpenDocument oraz MS OpenXML, gdyż żadna z nich nie utrwaliła się jeszcze wśród użytkowników. Choć wydaje się to drobiazgowe, polecałbym stosowanie tej reguły. Laicy mają większą szansę na zrozumienie o co nam chodzi, jeśli unikamy stosowania akronimów. Poza tym w mowie ODF brzmi jak PDF...
|
|
|||||
| |